Deweloper tłumaczy swoją decyzję brakiem porozumienia z miastem oraz informacji o organizacji zapowiadanego okrągłego stołu. Przekonuje, że dotychczas wstrzymywał działania, aby dać stronom czas na kompromis.
Odpowiedź urzędu pokazuje jednak, że strony inaczej oceniają perspektywę dalszych rozmów. Rzeczniczka prezydenta Konrada Fijołka zapewnia, że miasto chce wrócić do negocjacji po uroczystościach związanych z otwarciem PCLA.
Spółka grodzi teren i zapowiada osiedle. Co z pozwoleniami?
Resovia Residence Development oświadczyła, że rozpoczęła grodzenie nieruchomości przylegających do stadionu, do których – jak wskazuje – posiada prawo własności oraz użytkowania wieczystego.
„Ogrodzenie terenu nie jest wymierzone w sportowców, klub Resovia, mieszkańców ani władze miasta. Nie stanowi odwetu, lecz służy ochronie praw majątkowych Spółki” – czytamy w przekazanym redakcji stanowisku.
Firma zapowiada przygotowanie terenu do własnych inwestycji. Grodzenie przedstawia jako pierwszy etap realizacji zamierzeń obejmujących budowę ogrodzonego, monitorowanego i zabezpieczonego osiedla mieszkaniowego. W oświadczeniu nie wskazuje jednak, jakimi aktualnymi decyzjami administracyjnymi dotyczącymi budynków dysponuje.
Zapytaliśmy o to Ratusz.
„Deweloper nie posiada pozwolenia na budowę żadnego budynku” – przekazała nam Marzena Kłeczek-Krawiec, rzeczniczka prezydenta Rzeszowa. „Posiada jedynie pozwolenie na budowę parkingu” – dodała.
To istotne uzupełnienie oświadczenia. Spółka opisuje grodzenie jako początek realizacji planów mieszkaniowych, natomiast według informacji urzędu nie ma obecnie pozwolenia na budowę budynków. Samo ogłoszenie zamiaru realizacji osiedla nie informuje więc czytelnika o faktycznym etapie przygotowania tej inwestycji.
Dojazd „do dnia otwarcia”. Co wcześniej zapewniali miasto i klub?
Krzysztof Karwański z Resovia Residence Development przekazał redakcji dodatkową informację dotyczącą najbliższych wydarzeń na stadionie.
„Dojazd do budynków będzie otwarty do dnia otwarcia PCLA” – poinformował.
Jak podkreślił, spółka nie chce utrudniać uroczystości i na prośbę miasta ponownie okazuje dobrą wolę.
„Tym samym, mając na uwadze uroczystość otwarcia PCLA nie będziemy podejmować działań które mogłyby w jakikolwiek sposób ją zablokować lub utrudnić” – napisał.
Tak sformułowana deklaracja pozostawia czytelnika z pytaniem o sytuację po otwarciu. Wyznaczenie terminu dostępności dojazdu może wywołać wrażenie, że później dotarcie na stadion będzie zagrożone. Spółka nie zapowiada tego jednak wprost. Nie precyzuje też w wiadomości, którego przejazdu dotyczy jej zapewnienie.
W tym miejscu trzeba przypomnieć wcześniejsze wypowiedzi dotyczące funkcjonowania gotowego obiektu.
W artykule Rzeszów News z 18 marca 2026 roku wiceprezydent Marcin Deręgowski zapewniał:
„Mamy już wszystkie działki niezbędne dla działania stadionu, droga przeciwpożarowa jest na terenie działek miejskich”.
Wskazywał również na dojazd od ul. Wyspiańskiego do strefy przyjęcia gości, umożliwiający organizowanie meczów podwyższonego ryzyka. Według przedstawionego wówczas stanowiska pozyskanie terenów dewelopera miało poprawić funkcjonalność i otoczenie stadionu.
Podobnie wypowiedział się wiceprezes CWKS Resovia Adam Moczulski. W rozmowie z toRzeszow.pl, opublikowanej 30 lipca 2026 roku, stwierdził:
„Deweloper może ten teren grodzić, to nie przeszkodzi w funkcjonowaniu stadionu”.
Moczulski wskazał na drogi dojazdowe od ul. Wyspiańskiego oraz od strony lodowiska.
Z tych zapewnień wynika, że udostępnienie przez spółkę konkretnego przejazdu i możliwość korzystania z PCLA to dwie różne kwestie. Nie opisują one wszystkich szczegółów organizacji ruchu, ale nie dają podstaw do przedstawiania ogrodzenia parkingu jako równoznacznego z odcięciem kibiców od stadionu.

Dlaczego teren przy stadionie połączono z Balcerkiem?
Sednem dotychczasowych negocjacji była zamiana nieruchomości. Miasto chciało pozyskać tereny przy PCLA i zagospodarować je na dodatkową przestrzeń sportowo-rekreacyjną. Deweloper miał w zamian otrzymać grunty miejskie obejmujące plac Balcerowicza oraz działki przy ulicach Litewskiej i Krakowskiej.
Projekt łączył uporządkowanie otoczenia stadionu z przebudową targowiska i zapewnieniem miejsca do dalszego prowadzenia handlu.
Założenia opisywaliśmy już 25 maja na HaloRzeszow.pl w artykule „Marcin Deręgowski odpiera zarzuty Jacka Strojnego. »Wszystko zdemaskujemy na sesji Rady Miasta«”.
„Chcemy tę działkę pozyskać na własność miasta” – mówił wówczas naszej redakcji Marcin Deręgowski. Koncepcja obejmowała także tymczasowe przeniesienie targowiska na parking przy basenach ROSiR oraz powierzchnię handlową w nowym budynku w miejscu Balcerka.
Do głosowania nad majową propozycją zamiany nie doszło. Prezydent Konrad Fijołek wycofał projekt. Ocena powodów tej decyzji pozostaje częścią sporu między częścią radnych a władzami miasta.
W czerwcu publikowaliśmy kolejne oświadczenie Resovia Residence dotyczące działek przy PCLA. Spółka deklarowała wtedy: „Zależy nam na dialogu, a nie na budowaniu konfliktów”. Opisywaliśmy również obawy dotyczące przyszłej zabudowy terenów, które miałyby trafić do inwestora.
Sprawa od początku dotyczyła więc nie tylko stadionu, lecz także wartości miejskiego majątku, przyszłych inwestycji i warunków działalności kupców.
Cel sportowy, zarzuty i kategoryczne zapowiedzi konsekwencji
Jacek Strojny i środowisko Razem dla Rzeszowa kwestionowali zasadność zamiany. Radny wskazywał na historyczne warunki użytkowania wieczystego i potrzebę zbadania możliwości dochodzenia przez miasto praw do nieruchomości.
Jak opisywał we wrześniu Rzeszów News, umowa z 1981 roku wiązała oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste z rozbudową ośrodka sportowego. Na tych zapisach opiera się argumentacja zwolenników zbadania możliwości odzyskania terenu bez przekazywania innych miejskich nieruchomości.
Strojny zwrócił się również do wojewody o kontrolę legalności działań miasta. Jego zastrzeżenia dotyczące gospodarowania majątkiem i wcześniejszych rozstrzygnięć budowlanych przedstawiał Rzeszów News w artykule o wniosku do wojewody.
Resovia Residence odrzuca tę argumentację.
„Stanowczo dementujemy twierdzenia, jakoby Miasto Rzeszów mogło bezpłatnie przejąć teren przy PCLA lub że planowana zamiana nieruchomości była nieekwiwalentna” – oświadcza spółka.
Powołuje się na umowy, dokumenty i archiwalne fotografie, które – według niej – potwierdzają realizację celu sportowego. Twierdzi też, że równowartość zamiany potwierdzają operaty rzeczoznawców. Przekonuje, że uchylenie pozwolenia na budowę dotyczyło rozwiązań parkingowych i nie wykluczyło definitywnie inwestycji mieszkaniowej.
Spółka obarcza odpowiedzialnością za brak porozumienia Strojnego i Razem dla Rzeszowa. Zarzuca im nierzetelny przekaz, krytykuje wizualizacje przyszłości Balcerka i ponownie zapowiada kroki prawne. Są to zarzuty dewelopera, nie ustalenia redakcji.

W oświadczeniu pada także kategoryczna prognoza:
„Miasto nie otrzyma terenów przy PCLA, nie powstanie tam infrastruktura służąca obsłudze obiektu, mieszkańcom i organizacji wydarzeń, a planowana rewitalizacja Placu Balcerowicza nie dojdzie do skutku”.
Powtórzenia „nie otrzyma”, „nie powstanie” i „nie dojdzie” przedstawiają konsekwencje jako przesądzone. Łączą przy tym brak uzgodnionej zamiany z przyszłością infrastruktury stadionowej i targowiska.
Taki sposób formułowania wypowiedzi może sugerować, że bez porozumienia ze spółką nie ma alternatywy. Oświadczenie tego jednak nie wykazuje. Opisuje stanowisko dewelopera i jego ocenę skutków upadku negocjowanego pakietu. Nie rozstrzyga wszystkich możliwości działania miasta.
Ratusz: pozwolenie tylko na parking, rozmowy po otwarciu stadionu
Miasto deklaruje, że nie rezygnuje z porozumienia ani z planów rekreacyjnych wokół PCLA. W przekazanym naszej redakcji komentarzu Marzena Kłeczek-Krawiec przedstawiła stanowisko prezydenta:
„Prezydent Konrad Fijołek niezmiennie opowiada się za dialogiem i wypracowaniem porozumienia”.
Rzeczniczka odniosła się również do terminu dalszych rozmów:
„Obecnie co prawda skupiamy się na odbiorach stadionu i organizacji jego otwarcia, ale chętnie po uroczystościach zasiądziemy do okrągłego stołu. Mamy jednak nadzieję, że gospodarzem okrągłego stołu będzie klub Resovia”.
Na pytanie o dalsze plany sportowo-rekreacyjne odpowiedziała:
„Odpowiadając na pytanie czy miasto zrezygnowało z planów na rekreację i sport wokół stadionu – oczywiście prezydent jest nadal za, ale to radny Strojny robi wszystko, żeby storpedować porozumienie”.
To polityczna ocena działań radnego przedstawiona przez rzeczniczkę. Jednocześnie urząd podtrzymuje możliwość połączenia zagospodarowania otoczenia stadionu z modernizacją targowiska.
„Prezydent nadal stoi na stanowisku, że da się pogodzić rekreację wokół stadionu oraz modernizację i handel na placu Balcerowicza. I podczas okrągłego stołu na pewno zaproponuje koncepcję kompromisu” – zapowiedziała Marzena Kłeczek-Krawiec.
W komentarzu nie podano terminu spotkania ani szczegółów nowej propozycji. Jest jednak deklaracja powrotu do rozmów, podczas gdy spółka uzasadnia rozpoczęcie grodzenia m.in. brakiem perspektywy ich zorganizowania.
Dla mieszkańców ważne pozostaje rozróżnienie: według wcześniejszych zapewnień miasta i klubu stadion dysponuje dostępem potrzebnym do funkcjonowania. Nierozwiązany spór dotyczy natomiast przyszłości sąsiednich gruntów, dodatkowej infrastruktury sportowo-rekreacyjnej oraz warunków ewentualnej zamiany miejskich nieruchomości.




Napisz komentarz
Komentarze