Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Studencie? Zawierasz umowę zlecenie, o dzieło lub o pracę? Co ze składkami ZUS?

Podziel się
Oceń

Wakacje to okres podczas którego studenci często decydują się na podjęcie pracy. Zawierasz umowę zlecenie, umowę o pracę, umowę o dzieło - co ze składkami do ZUS?
Studencie? Zawierasz umowę zlecenie, o dzieło lub o pracę? Co ze składkami ZUS?

Źródło: 123RF

Studenci pracują najczęściej na podstawie umów cywilnoprawnych – zlecenia i o dzieło. Zdarza się też, że podpisują umowy o pracę. Warto wiedzieć, jakie składki trzeba opłacać od takich umów – informuje Wojciech Dyląg, regionalny rzecznik prasowy ZUS w woj. podkarpackim.

Jakimi ubezpieczeniami jest objęty pracujący student?

UBEZPIECZENIE

UMOWA O DZIEŁO
(student nie zawiera jej z własnym
pracodawcą i nie wykonuje umowy
na jego rzecz)

UMOWA ZLECENIA
(student nie zawiera jej z własnym pracodawcą
i nie wykonuje umowy na jego rzecz oraz
nie ukończył 26 lat; 

UMOWA
O PRACĘ

EMERYTALNEnie podlega ubezpieczeniunie podlega ubezpieczeniuobowiązkowe
RENTOWEnie podlega ubezpieczeniunie podlega ubezpieczeniuobowiązkowe
CHOROBOWEnie podlega ubezpieczeniunie podlega ubezpieczeniuobowiązkowe
WYPADKOWEnie podlega ubezpieczeniunie podlega ubezpieczeniuobowiązkowe
ZDROWOTNEnie podlega ubezpieczeniunie podlega ubezpieczeniuobowiązkowe

Umowa o dzieło

Niezależnie czy jest się studentem czy nie, od umowy o dzieło nie płaci się żadnych składek.

Student otrzymuje co prawda wyższe wynagrodzenie, ale nie ma ubezpieczenia, bo składki za niego nie są opłacane. Jeśli jednak student wykonuje umowę o dzieło na rzecz firmy, 
w której pracuje na umowę o pracę, bądź zawrze umowę o dzieło z innym podmiotem niż własny pracodawca, ale wykonuje ją na rzecz swojego pracodawcy, to pracodawca będzie musiał opłacić od umowy o dzieło wszystkie składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne (łącznie ze składkami od wynagrodzenia pracowniczego).

Umowa zlecenia

Student do ukończenia 26 roku życia, wykonujący umowę zlecenie nie podlega ubezpieczeniom z tego tytułu. Zleceniodawca wówczas zwolniony jest z opłacania od tej umowy składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.  By tak się stało, zleceniobiorca musi posiadać status studenta przez cały czas trwania umowy zlecenia. Status studenta przysługuje osobie od dnia przyjęcia w poczet studentów (czyli immatrykulacji) do dnia ukończenia studiów lub skreślenia z listy studentów. 

Za studenta uważa się osobę, która studiuje na studiach licencjackich lub inżynierskich, magisterskich uzupełniających lub jednolitych studiach magisterskich. Studentami, według przepisów ubezpieczeniowych, nie są osoby na studiach doktoranckich oraz podyplomowych, nawet jeśli mają mniej niż 26 lat.

Ze zwolnienia w opłacaniu składek nie korzysta także student, który podpisuje umowę zlecenia z własnym pracodawcą (czyli tam gdzie ma już umowę o pracę). W takim przypadku umowa zlecenia w zakresie ubezpieczeń traktowana jest tak samo jak umowa o pracę. Ta sama zasada dotyczy kiedy student zawrze umowę zlecenia z innym podmiotem niż własny pracodawca i wykonuje ją na rzecz swojego pracodawcy. Pracodawca musi wówczas opłacić od umowy zlecenia wszystkie składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne (podstawę oskładkowania stanowi suma wynagrodzenia z umowy o pracę oraz umowy zlecenia). 

Student powyżej 26 roku życia, który pracuje na umowę zlecenia i jest to jedyny tytuł do ubezpieczeń społecznych (inaczej mówiąc, nie jest zatrudniony nigdzie indziej, nie ma żadnych innych źródeł dochodu np. z innej umowy zlecenia czy działalności gospodarczej) podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowemu, wypadkowemu i zdrowotnemu. Natomiast ubezpieczenie chorobowe jest dobrowolne. Oznacza to, że zleceniobiorca sam decyduje o tym, czy chce podlegać ubezpieczeniu chorobowemu, czy nie. Objęcie dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym następuje na wniosek studenta zatrudnionego na umowę zlecenie, który zgłasza do zleceniodawcy. Jeśli student zdecyduje się na objęcie takim ubezpieczeniem, może korzystać z płatnych zwolnień chorobowych.

Umowa o pracę

Student zatrudniony na umowę o pracę, nawet jeśli ma mniej niż 26 lat, podlega ubezpieczeniom społecznym na takich samych zasadach jak pozostali pracownicy. Pracodawca opłaca więc za niego obowiązkowo wszystkie składki na ubezpieczenia społeczne (emerytalne, rentowe, chorobowe, wypadkowe) oraz na ubezpieczenie zdrowotne. 

Student, który pracuje na umowę o pracę, zyskuje wiele przywilejów, których nie mają osoby pracujące na umowę o dzieło lub zlecenia. Między innymi ma prawo do urlopu czy wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Jest też objęty wszystkimi obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi, a w związku z tym korzysta z ochrony, którą te ubezpieczenia gwarantują – ma prawo do świadczeń m.in. w razie choroby czy macierzyństwa.

Jak mogę sprawdzić, czy pracodawca odprowadza za mnie składki do ZUS-u?

Jeśli nie jesteśmy pewni, czy szef płaci składki na ubezpieczenia społeczne, można to sprawdzić na kilka sposobów. Można przyjść do placówki ZUS osobiście i uzyskać informacje od ręki (konieczny będzie dowód osobisty lub paszport). Kolejną opcją jest napisanie wniosku do ZUS (gotowe formularze ZUS ZZU są w każdej placówce i na stronie internetowej www.zus.pl). Wówczas odpowiedź zostanie przysłana listem. Wygodnym i szybkim sposobem jest skorzystanie z Platformy Usług Elektronicznych ZUS (PUE). Po zalogowaniu się do portalu PUE, w profilu  ubezpieczonego, 
w zakładce  „Ubezpieczenia i płatnicy” możemy sprawdzić, czy pracodawca zgłosił ją do ubezpieczeń. Możemy także skorzystać z wideorozmowy z pracownikiem ZUS, czyli e-wizyty.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Zawsze w takich sytuacjach się zadziwiam. Dlaczego np. takie nazwy jak VW, BMW czy BOSS, nie robią wrażenia na Polakach? Przecież VW to samochód ludowy wymyślony przez Hitlera dla Niemców. BMW to główny dostawca silników lotniczych do Niemieckich samolotów bombardujących polskie miasta i wsie. BOSS to naczelny projektant ubiorów dla armii niemieckiej a także dla SS. Starotestamentowi, jak patrzyli na mundury SS-manów, to byli wręcz urzeczeni pięknem swoich katów. Polacy wręcz uwielbiają te marki i chętnie je eksponują, nie zdejmują emblematów firm ze swych PIERDZIWOZÓW, litrami się PACHNIDŁUJĄ BOSS-em. Dziwne, a tylu Polaków dzięki tym markom poszło do KRAINY WIELKICH ŁOWÓW. Bardzo dziwne. Tak już poza tematem, za chwilę będzie kolejna wspominka o WIKTORII GRUNWALDZKIEJ, ale żaden Polak nie chce pamiętać, jak to polscy wojowie urządzili sobie wycinankę bogu ducha winnych mieszkańców miejscowości Dąbrówno. Motywowali to koniecznością wprawki przed wielką bitwą. Może jednak lepiej każdemu zostawić jego własną historię i zająć się tylko i wyłącznie swoimi sprawami i historiami? Data dodania komentarza: 3.07.2026, 12:35 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: Jurek Treść komentarza: Nie popieram nikogo z obecnej "klasy" politycznej, lub jak to określam "potylicznej". Moje zdanie jest bardzo proste. Integrujmy się, z poszanowaniem znanej historii. Ta Pani wg mnie ewidentnie przesadziła, stąd moje pytanie, hipotetycznie koncert w Kijowie i uczestnik z nadrukiem J*ć*U*A, ewentualnie Hitler się pomylił, nie ten naród wziął. Ciekawe co by się wtedy działo. Uważam że oba narody powinny zwracać uwagę na takie szczegóły, bo nie służy to ani współpracy, ani zrozumieniu. Co sobie rządzący wymyślą to ich, nasi wybrani przez obywateli, ichni przez ich obywateli, czemu się dziwić? Data dodania komentarza: 2.07.2026, 19:16 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: John Treść komentarza: Ludzie padają jak kawki po deszczu. Rozległe zawały serca, udary, zatory, fala nowotworów z roku na rok przybierają te schorzenia na sile. A mija właśnie 5 lat........... Data dodania komentarza: 30.06.2026, 23:36 Źródło komentarza: Tragedia w Przemyślu. Nie wrócił na noc do domu, rodzina dokonała makabrycznego odkrycia Autor komentarza: lózak Treść komentarza: Myj sie w domu a nie w tej sadzawce. Przyjechałeś brudny po robocie ,jaj nie myłeś miesiąc a potem sie dziwisz że woda śmierdzi Data dodania komentarza: 30.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Autor komentarza: Bukanan Treść komentarza: Beznadzieja. Lepiej tam nie jechać. Śmierdzi szczochem, pełno kurzu z pobliskiej drogi, na plaży walają się śmieci. Znajomy z Swilczy opowiadał jak żule tam jeżdżą się myją, sikają i rzygają. Przy parkingu zużyte kondony. No ale co kto woli. Data dodania komentarza: 28.06.2026, 22:37 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Ł Autor komentarza: red Treść komentarza: Wystarczy wejść do artykułu, żeby się przekonać, że autor był na miejscu. Wystarczy mieć odrobine wyobraźni, aby zrozumieć, że gdy masa ludzi wejdzie do wody, to przestanie ona być lazurowa... niestety ktoś tu jest uprzedzony do Pismaka, pozdro dla Dominika Data dodania komentarza: 28.06.2026, 14:40 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama