Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama

„Wielka Wojna w małym mieście”. Historia I wojny światowej w regionie kolbuszowskim oczami Andrzeja Wesołowskiego

Podziel się
Oceń

Podczas ostatniego spotkania Polskiego Towarzystwa Historycznego – Oddziału w Rzeszowie, które odbyło się na Uniwersytecie Rzeszowskim, miała miejsce niezwykła prezentacja książki Andrzeja Wesołowskiego pt. „Wielka Wojna w małym mieście. I wojna światowa w regionie kolbuszowskim”.
„Wielka Wojna w małym mieście”. Historia I wojny światowej w regionie kolbuszowskim oczami Andrzeja Wesołowskiego

Autor: Krystian Propola / Halo Rzeszów

Spotkanie przyciągnęło nie tylko pasjonatów historii, ale i mieszkańców regionu, dla których przeszłość ich "Małej Ojczyzny" jest wciąż żywa.

Opowieść z dokumentów, pocztówek i wspomnień

Andrzej Wesołowski, regionalista, archiwista i pasjonat historii Kolbuszowej, z niezwykłą pasją i dbałością o szczegóły opowiadał o procesie powstawania swojej książki. To nie tylko sucha relacja faktów – to zapis emocji, dramatów i codzienności mieszkańców regionu w cieniu światowego konfliktu. 

Książka zawiera m.in. unikalne opisy koszar wojskowych w Kolbuszowej, z czasów, kiedy stacjonowały tam jednostki Armii Austro-Węgierskiej, a później Wojska Polskiego. 

Nie zabrakło też trudnych tematów. Jednym z nich były dzieje rosyjskiej okupacji miasta i okolic. Autor włożył wiele wysiłku, by zdobyć i opisać materiały źródłowe, często pozyskane na aukcjach zagranicznych, które dokumentują losy regionu w tym dramatycznym czasie.

Trochę ta zdrowia kosztowało, żeby powyciągać z aukcji te wszystkie gazety... 

– wspominał Wesołowski, pokazując zdjęcia unikatowych egzemplarzy prasowych z czasów wojny, a także inne pamiątki z tamtego okresu.

fot. Krystian Propola/Halo Rzeszów

Książka z historią i sercem

Dzięki prywatnemu archiwum autora oraz zbiorom rodziny Wesołowskich udało się odtworzyć realia życia codziennego tamtego okresu – zarówno na froncie, jak i w domach mieszkańców.

Ostatnia część tego wydawnictwa to są zdjęcia zbiorów muzealnych poświęconych pierwszej wojnie... To wszystko są oryginalne zdjęcia, oryginałów z takiej instytucji, która się nazywa Zbiory i Archiwum Rodziny Wesołowskich w Kolbuszowej. 

– podkreślał autor.

Ksiązka „Wielka Wojna w małym mieście” to nie tylko lokalna kronika. To wielowymiarowa opowieść o ludziach, którzy, mimo wojennej zawieruchy, próbowali normalnie żyć, kochać, walczyć i przetrwać. 

Dzięki zaangażowaniu autora i jego rodzinnego archiwum, historia Kolbuszowej z czasów Wielkiej Wojny nabiera wyrazistości i głębi.

Na zakończenie spotkania goście mieli okazję spróbować potraw kuchni galicyjskiej, przygotowanych przez restaurację „C.K. Galicja” z Kolbuszowej. Miejsca, które, jak się okazuje, również stało się jednym z punktów dystrybucji tej niezwykłej książki.

Publikację „Wielka Wojna w małym mieście” można nabyć w restauracji „C.K. Galicja” w Kolbuszowej.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Paweł Treść komentarza: Gorąco polecam! Niewiele miast w Polsce może poszczycić się takim projektem. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 09:12 Źródło komentarza: Zamknij oczy i poznaj obraz dłońmi. W Rzeszowie otwarto wyjątkową wystawę TYFLO-ART Autor komentarza: M K Treść komentarza: Mali tego pedofil to jeszcze spowiednik który od starszych osób wyłudza mieszkania .Do więzienia za takie coś. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:13 Źródło komentarza: Stalker w koloratce! Ksiądz z Głogowa Małopolskiego aresztowany za nękanie Autor komentarza: lózak Treść komentarza: Rodziny nie było w domu bo sie bawili na weselu to zabezpieczył majątek żeby nikt nie ukradł Data dodania komentarza: 27.10.2026, 12:20 Źródło komentarza: Policjant z Boguchwały okradał domy, gdy ludzie byli na weselach? Łupy znaleziono w jego domu! Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: pewnie toi starzy sa stamtąd i wiesz po sobie Data dodania komentarza: 27.10.2026, 12:20 Źródło komentarza: Torturowali 49-latka i chwalili się tym w sieci. Młodzi oprawcy z Sędziszowa Małopolskiego aresztowani! Autor komentarza: lózak Treść komentarza: My Polacy nie lubimy takich polaczków jak ty Władziu Data dodania komentarza: 27.10.2026, 08:57 Źródło komentarza: Przemyśl zawiesza współpracę ze Lwowem. Jednogłośny protest radnych przeciw gloryfikacji UPA Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Szanowny Władku Śmiały, tak względem Twego wpisu, to teraz proszę spróbuj zgłębić sens słów Mazurka Dąbrowskiego: Marsz, marsz Dąbrowski, Z ziemi włoskiej do Polski. Za twoim przewodem Złączym się z narodem. Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę, Będziem Polakami. Dał nam przykład Bonaparte, Jak zwyciężać mamy. Teraz rozważmy w czysto Ludziackim oglądzie sens słów powyższej pieśni. To, ile kobiet, dzieci starców i powstańców włoskich, wyrżnęli Legioniści na rozkaz Napoleona np. w miejscowości Ferentino? Zdaje się parę ładnych tysięcy. A co było w Hiszpani? Polacy Legioniści oblegali Saragossę i w wyniku tej zacnej operacji straciło życie 50 000 Hiszpanów, że o gwałtach na zakonnicach i babinach już nie wspomnę. Ciekawostka, Polacy pod jarzmem niemiecko-rosyjsko-austryjackim, nawet się nie zająknęli, gdy Napoleon wydał im rozkaz stłumienia dążeń wolnościowych Hiszpanów. Na rozkaz tegoż Napoleona, Polacy wybili tysiące Murzynów z Haiti. Ale to byli Murzyni, więc Polacy są usprawiedliwieni, prawda? Fakt, paru Polaków zrozumiało swój błąd i przeszli na stronę Haitańczyków. Ale co wytłukli, to wytłukli. To tylko kilka „wspaniałości” wycinankowych dokonań Polaków. Mało? Bardzo mnie interesuje jedna sprawa, ilu to Ukraińców, dawniej zwanych Rusinami, zostało wyciętych przez Polaków od czasu, gdy w 1018 roku Bolesław Chrobry wybrał się na Kijów? Czy aby to nie będą to MILIONY? Oni mają swojego Banderę a Wy macie Dmowskiego. A co ma do tego Dmowski? Pan Roman Dmowski był niechętny Ukraińcom i nie uważał Ich za naród, w związku z tym przez Ukraińców może być uznany za UKRAINOFOBIA. Pan Roman sprzeciwiał się niepodległości Ukrainy i uważał, że powstanie niepodległego państwa ukraińskiego jest niemożliwe i szkodliwe dla polskich interesów, postulując, aby ziemie te pozostały w sferze wpływów rosyjskich lub zostały podzielone. Traktował kwestię ukraińską jako zagrożenie. W jego ujęciu, rozwój świadomości ukraińskiej stanowił zagrożenie dla integralności Polski, co prowadziło do niechęci wobec ukraińskich dążeń niepodległościowych. Takie są fakty HISTORYCZNE. Cóż, ale to Polak, więc ma mnóstwo ulic w Polsce ze swoim imieniem. Jakie to POLACKO-KATOLACJE podejście do świata w koło, nieprawdaż? Uważam, że Włosi wraz Hiszpanami mają jak najbardziej uzasadnione prawo do tego, aby żądać od Polski, żeby hymn jej nie nosił nazwy Mazurek Dąbrowskiego, bo Dąbrowski to zbrodniarz, skoro jego Legioniści mordowali Włochów i Hiszpanów oraz Haitańczyków. Dodatkowo, Włosi wraz z Hiszpanami, mają prawo do tego, aby słowa hymnu nie wspominały o Włoszech oraz o Napoleonie, bo on też jest zbrodniarzem i to światowym. Na tym tle pamięć Ukraińców o swoich bohaterach jest niczym w świetle zbrodni Polaków sprzymierzonych z Napoleonem oraz gdy Polska miała we władaniu ziemie Ukraińskie. Prawda jest taka, że Polska sama sobie wychowała wrogów w postaci Ukraińców typu Bandera i inni. To teraz dalej wyzywaj Ukraińców od UPADLIŃCÓW, to też Tobie i podobnym zostanie zapamiętane, że są tacy w Polsce, którzy za nic mają życie innych Ludziaków i nie chcą pamiętać o podłościach swych przodków. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 08:11 Źródło komentarza: Przemyśl zawiesza współpracę ze Lwowem. Jednogłośny protest radnych przeciw gloryfikacji UPA
Reklama
Reklamaogłoszenia halo rzeszów
Reklama
Reklama
Reklama