Funkcjonariusze natychmiast podjęli działania ratunkowe. Aby ograniczyć dalszą utratę ciepła, przenieśli chłopca do radiowozu i okryli go folią termiczną, stabilizując jego stan do czasu przyjazdu odpowiednich służb. Dzięki szybkiej i zdecydowanej reakcji policjantów udało się zapobiec poważnym konsekwencjom wychłodzenia. Jak podkreślają funkcjonariusze, w takich warunkach pogodowych nawet kilkanaście minut może decydować o życiu lub śmierci, dlatego ta interwencja mogła mieć kluczowe znaczenie dla uratowania życia nastolatka.
Światło w zaspie
Wczoraj przed godz. 20, w rejonie ulicy Fabrycznej w Ustrzykach Dolnych, policjanci pełniący służbę patrolową zwrócili uwagę na nietypowe światło wydobywające się z jednej z przydrożnych zasp śnieżnych. Zaniepokojeni tym widokiem zatrzymali radiowóz i postanowili sprawdzić, co znajduje się w tym miejscu.
Po podejściu bliżej okazało się, że w głębokiej zaspie leży młody mężczyzna. Był on wyraźnie wychłodzony i nie był w stanie samodzielnie się poruszać. Funkcjonariusze natychmiast wyciągnęli go ze śniegu i rozpoczęli udzielanie mu pomocy, aby zapobiec dalszej utracie ciepła i pogorszeniu jego stanu.
Policjanci pomogli
Nastolatek był w bardzo złym stanie. Był wyraźnie wychłodzony, miał problemy z nawiązaniem kontaktu, występowały u niego drgawki, a dodatkowo nie był w stanie samodzielnie utrzymać się na nogach. W chwili zdarzenia temperatura na zewnątrz wynosiła około minus 7 stopni Celsjusza, co dodatkowo zwiększało ryzyko poważnych konsekwencji zdrowotnych.
Widząc, że sytuacja jest poważna i może stanowić bezpośrednie zagrożenie dla życia, policjanci niezwłocznie powiadomili zespół ratownictwa medycznego. Do czasu przyjazdu karetki funkcjonariusze udzielali chłopcu pierwszej pomocy. Okryli go folią termiczną, aby ograniczyć utratę ciepła, a następnie przenieśli do radiowozu, gdzie mógł się ogrzać i przebywać w bezpieczniejszych warunkach. Dzięki szybkiej reakcji policjantów możliwe było ustabilizowanie jego stanu do czasu przejęcia go przez ratowników medycznych.
Sprawą zajmie się sąd rodzinny
W czasie oczekiwania na przyjazd zespołu ratownictwa medycznego, 15-latek wypowiadał nieskładne i niezrozumiałe słowa. Policjanci, udzielając mu pomocy, wyczuli od niego alkohol – badanie wykazało blisko 2 promile w jego organizmie.
Funkcjonariusze ustalili, że chłopiec jest mieszkańcem powiatu bieszczadzkiego. Nastolatek został przewieziony do szpitala, gdzie otrzymał niezbędną pomoc medyczną.
O całej sytuacji niezwłocznie powiadomiono rodziców chłopca, a sprawą zajmie się także sąd rodzinny. Policjanci przypominają, że szybka reakcja świadków i funkcjonariuszy w takich sytuacjach może uratować życie i zdrowie młodych osób.
Policja apeluje o czujność i szybką reakcję w sytuacjach zagrożenia
Policjanci przypominają, jak ważne jest reagowanie, gdy zauważymy osoby zagrożone wychłodzeniem, szczególnie w okresie zimowym. Czasami wystarczy jeden telefon, by uratować komuś życie.
Jeżeli widzimy, że nieletni spożywa alkohol, ktoś ma problem z jego nadużywaniem lub przebywa w warunkach zagrażających zdrowiu, należy niezwłocznie powiadomić odpowiednie służby:
- Policję – 112
- Ośrodek Pomocy Społecznej
- Straż Miejską (jeżeli działa na terenie gminy)
Każde zgłoszenie może uratować życie. Nie bądźmy obojętni – szybka reakcja i pomoc mogą być kluczowe dla bezpieczeństwa osób znajdujących się w niebezpieczeństwie.
















Napisz komentarz
Komentarze