Wstępne wyniki sekcji zwłok noworodka, którego ciało znaleziono w środę w powiecie przemyskim, nie pozwoliły śledczym jednoznacznie ustalić przyczyny jego śmierci. Prokuratura Okręgowa w Przemyślu prowadzi śledztwo w sprawie spowodowania śmierci dziecka przez matkę w związku z porodem lub jego przebiegiem, ale na tym etapie nikomu nie postawiono zarzutów. Śledczy apelują o ostrożność w formułowaniu ocen i podkreślają, że postępowanie znajduje się w bardzo wczesnej fazie.
Niejednoznaczne wyniki sekcji
Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, prok. Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz, przeprowadzona sekcja zwłok nie dała jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o przyczynę zgonu dziecka. Noworodek nie miał stwierdzonych obrażeń zewnętrznych ani wewnętrznych, które mogłyby tłumaczyć jego śmierć. Biegli na podstawie samego obrazu sekcyjnego nie są też w stanie kategorycznie stwierdzić, czy dziecko przyszło na świat żywe, czy martwe. Z tego powodu pobrano wycinki do badań histopatologicznych, które mają uzupełnić obraz sekcyjny i pomóc w precyzyjniejszym ustaleniu okoliczności zgonu. Śledczy wskazują, że bez wyników tych specjalistycznych analiz nie da się przesądzić kluczowych kwestii dla dalszego biegu sprawy. Wiadomo, że noworodek był płci męskiej, ważył około 2 kilogramów i pochodził z zaawansowanej ciąży. Prokuratura szacuje, że ciąża trwała około 7–8 miesięcy.
Ciało dziecka znalezione w domu
Dramatycznego odkrycia dokonano w miejscu zamieszkania 41-letniej kobiety. Ciało chłopczyka zostało odnalezione wśród zużytych papierowych ręczników. Policja została powiadomiona po tym, jak szpital zgłosił przypadek kobiety, która trafiła na oddział po silnym krwotoku przebytym w warunkach domowych, związanym z niedawno przebytym porodem. Kobieta została przewieziona do szpitala, gdzie przebywa do chwili obecnej. Hospitalizacji wymagał również jeden z domowników – starszy mężczyzna. Prokuratura potwierdza, że 41-latka wraz z mężem wcześniej starali się o dziecko.
Śledztwo „w sprawie”, zatrzymani mają status świadków
Postępowanie zostało wszczęte w kierunku spowodowania śmierci dziecka przez matkę w związku z porodem lub jego przebiegiem. W związku ze sprawą zatrzymano cztery osoby – matkę noworodka oraz troje domowników. Dwie z nich, w tym kobieta i starszy mężczyzna, wciąż przebywają w szpitalu.
Na tym etapie wszystkie te osoby mają status świadków. Prokuratura podkreśla, że śledztwo jest prowadzone „w sprawie”, a nie przeciwko konkretnej osobie, dlatego dotąd nikomu nie przedstawiono zarzutów. Trwają czynności z udziałem świadków oraz inne niezbędne działania procesowe.
Ze względu na wyjątkowo delikatny charakter sprawy prokuratura nie ujawnia szerszych szczegółów dotyczących przebiegu zdarzeń ani sytuacji rodzinnej. Rzeczniczka podkreśla, że od wszczęcia postępowania minęła dopiero pierwsza doba, a ustalenie pełnego obrazu okoliczności wymaga czasu.
Apel o ostrożność w ocenie sprawy
Prok. Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz zaapelowała o powściągliwość w komentowaniu sprawy i formułowaniu jednoznacznych ocen. Zaznaczyła, że bez wyników badań histopatologicznych oraz pełnego materiału dowodowego nie można odpowiedzialnie przesądzać ani przyczyny zgonu dziecka, ani tego, czy doszło do przestępstwa. Śledczy koncentrują się obecnie na zabezpieczeniu dowodów, przesłuchaniu świadków oraz analizie medycznej. Dopiero po zakończeniu tych czynności możliwe będzie wyciągnięcie dalszych wniosków oraz ewentualne podjęcie decyzji co do przedstawienia komukolwiek zarzutów.





![Chwila nieuwagi i groźne zderzenie na zakręcie. Dwa auta w rowach [ZDJĘCIA] Chwila nieuwagi i groźne zderzenie na zakręcie. Dwa auta w rowach [ZDJĘCIA]](https://static2.halorzeszow.pl/data/articles/sm-16x9-chwila-nieuwagi-i-grozne-zderzenie-na-zakrecie-dwa-auta-w-rowach-1775733943.jpg)







![[ ZDJĘCIA ] Zderzenie dwóch aut na Strażackiej w Rzeszowie [ ZDJĘCIA ] Zderzenie dwóch aut na Strażackiej w Rzeszowie](https://static2.halorzeszow.pl/data/media/2026/04/08/sm-16x9-zderzenie-dwoch-aut-na-strazackiej-w-rzeszowie-droga-jest-calkowicie-zablokowana-1775675546-0.jpg)


Napisz komentarz
Komentarze