Kraksa w środku dnia i ucieczka ulicami Rzeszowa
Do niebezpiecznych scen doszło wczoraj przed godziną 14:30. Dyżurny rzeszowskiej komendy miejskiej otrzymał zgłoszenie o kolizji na ulicy Przemysłowej. Kierujący renaultem nie zachował bezpiecznej odległości i z impetem najechał na tył jadącej przed nim skody.
Zamiast wysiąść z auta i sprawdzić, czy nikomu nic się nie stało, sprawca gwałtownie przyspieszył i zaczął uciekać. Kierowca skody nie odpuścił – natychmiast ruszył w ślad za uciekinierem, jednocześnie dzwoniąc na policję i na bieżąco przekazując dyżurnemu aktualną lokalizację pędzącego renault.
Próbował wiać pieszo. Wydmuchał prawie 3 promile!
Policyjne patrole odcięły drogę ucieczki piratowi na ulicy Konopnickiej w Rzeszowie. Gdy funkcjonariusze ruchu drogowego podbiegli do zablokowanego pojazdu, siedzący za kółkiem 35-latek próbował jeszcze otworzyć drzwi i ratować się pieszą ucieczką. Mundurowi błyskawicznie mu to uniemożliwili.
Kiedy policjanci przebadali rzeszowianina alkomatem, poznali powód jego desperacji. Wynik wgniótł w fotel: 35-latek miał w organizmie aż 2,74 promila alkoholu!
To jednak nie koniec rewelacji. Po sprawdzeniu danych w policyjnych systemach okazało się, że zatrzymany najprawdopodobniej ma już oficjalnie cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami.
Spędził noc w celi. Dzisiaj usłyszy zarzuty
Pijany kierowca został natychmiast zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Dzisiaj, gdy całkowicie wytrzeźwieje, policjanci z wydziału ds. wykroczeń i przestępstw w ruchu drogowym rozpoczną z nim czynności procesowe. Mężczyzna odpowie nie tylko za spowodowanie kolizji i ucieczkę, ale przede wszystkim usłyszy prokuratorskie zarzuty za prowadzenie auta w stanie głębokiej nietrzeźwości. Jeśli potwierdzi się informacja o cofniętych uprawnieniach, grozi mu wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz więzienie.


Napisz komentarz
Komentarze