Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama

Dr Marcin Jurzysta. "Pinokiowanie" premiera to nie żart! To ryzyko utraty zdrowia lub życia [Felieton]

Podziel się
Oceń

Dla nikogo z czytelników nie będzie zbyt wielką zagadką, jeśli zapytam, jaką ksywkę nosi premier Mateusz Morawiecki? Pinokio! To oczywiste. I wiemy również, dlaczego jest tak nazywany. Teraz za przykładem swego szefa idą również jego podwładni. A widać to ewidentnie na przykładzie kryzysu ekologicznego na Odrze, chociaż ministrowie rządu Morawieckiego nie tylko w tej sprawie mijają się ostatnio z prawdą.
Dr Marcin Jurzysta. "Pinokiowanie" premiera to nie żart! To ryzyko utraty zdrowia lub życia  [Felieton]

Autor: Archiwum Marcina Jurzysty

Niedawno zastanawiałem się, dlaczego prezes Kaczyński przestał jeździć po kraju. I już wiemy! Przestał ponieważ prawda w oczy kole, a kłamstwo ma krótkie nogi. Po co miał słuchać o problemach z drożyzną, o tym, że renciści i emeryci niebawem mogą stanąć przed dramatycznym wyborem, czy kupić opał, czy może leki. Po co miał się konfrontować z informacją, że podręcznik do HiT to ewidentny bubel, zasługujący raczej na nazwę kit. Prezes nie chciał również słyszeć o systematycznym truciu Odry, wszak takie drobnostki, jak ochrona środowiska, mało jego partię obchodzą. Pomimo wszystko Jarosław Kaczyński próbuje wtłaczać nam narrację pt. "Polska Mesjaszem Europy". On i jego towarzysze nie zważają już nawet na to, że taki przekaz brzmi groteskowo a w Europie z Polską nikt już się nie liczy. 

Mowa jest o nas jedynie w negatywnym kontekście łamania praworządności, niewypełniania kamieni milowych wyznaczonych przez Komisję Europejską, sprawy Turowa, a teraz zatrucia Odry. Wszystkie te grzechy są ogromnym wstydem dla Polski. Ale polski rząd się absolutnie nie wstydzi. Zjednoczona Prawica ma na wszystko odpowiedź. Ostatnio taką dyżurną i wyjaśniającą każdy problem jest wojna na Ukrainie i szaleństwo Władimira Putina. Ciekawe, w jaki sposób połączą katastrofę ekologiczną na Odrze z tym, co się dzieje za naszą wschodnią granicą? Coś wymyślą. Na pewno. 

Wszak wyobraźnia rządzących jest nieograniczona. Popis w tym względzie dała ostatnio minister klimatu i środowiska Anna Moskwa (dla informacji - prywatnie żona wiceprezesa Wód Polskich), która stwierdziła, że katastrofa na Odrze nie wpłynęła na inne gatunki poza rybami. Skrzętnie ukrywając, że o ewentualnym wpływie możemy się przekonać dopiero za czas jakiś. Uwaga! Moskwę przebił jednak wiceminister infrastruktury Grzegorz Witkowski, zapewniając, że w Odrze można się kąpać. Czy pomimo swej deklaracji sam zdecydował się na kąpiel? Jakoś nie zauważyłem.

Politycy prawicy nie pierwszy raz okłamują Polaków. Robili to w przypadku praworządności, relacji z UE, bezprawnego zerwania kompromisu aborcyjnego, czy w sprawie inflacji. Jednak w sytuacji, gdy kłamią w sprawach dotyczących życia i zdrowia ludzi, jak to jest w przypadku Covid19, czy zatrucia Odry, to jest to po prostu ohydne.

Przecież jeśli rządzący swym działaniem przyczyniają się do utraty życia lub zdrowia obywateli, to nie tylko powinni jak najszybciej utracić władzę, ale powinni odpowiedzieć za to przed sądem.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: DarekTreść komentarza: tylko Kowal może na Podkarpaciu zrobić porządek z obecnymi kiepskimi zarządzającymi podkarpacką PO. Trzeba kogoś takiego jak on, żeby odzyskać ten region!Data dodania komentarza: 9.02.2026, 17:58Źródło komentarza: Były człowiek PiS przejmuje stery w KO? Paweł Kowal ma odbić Podkarpacie prawicyAutor komentarza: AntypisTreść komentarza: A kiedy reszta tego towarzystwa Woś Matecki Warchoł spocony Wójcik Kalika no i BezmajtekData dodania komentarza: 8.02.2026, 09:35Źródło komentarza: List gończy za Ziobrą. Upadek dawnego szeryfa polskiej polityki?Autor komentarza: JurekTreść komentarza: Miękiszonem nie jest, nie ma się za uszami, to nie ma się czego bać. No chyba że jest miętki w kręgosłupie, za uszami jak u Szreka w uchu wosk na całą świeczkę, wraz z knotem, no to wtedy chyba musiałby do Orbana (przyjmuje uchodźców) pojechać na leczenie. Ma to sens, w RP najwyżej może liczyć na leczenie szpitalne w trakcie odsiadki, bo na normalne się nie doczeka. Ewentualnie do przyjaciela wielkiego Polaków - tego z budynku brata (z kraju który mieszka gdzie chce)- ponoć maga pomaga na wszelkie dolegliwości. Jakby tam pojechał, to jest kryty, wszelkie braty w czapce pomogą.Data dodania komentarza: 7.02.2026, 19:28Źródło komentarza: List gończy za Ziobrą. Upadek dawnego szeryfa polskiej polityki?Autor komentarza: JurekTreść komentarza: Nie rozumiesz podstawy działania. Jak przy korycie, to nic mu nie ma szans się stać. Rączka rączkę myje w tym całym rządzie, od 1980 roku. Tak sobie poukładali, że wilk wilkowi łba nie urwie. Tak to działa, a nam, podatnikom, tylko płacić na darmozjadów.Data dodania komentarza: 7.02.2026, 17:10Źródło komentarza: List gończy za Ziobrą. Upadek dawnego szeryfa polskiej polityki?Autor komentarza: JurekTreść komentarza: Czekam jeszcze na Warchoła, w tej samej sprawie.Data dodania komentarza: 7.02.2026, 15:31Źródło komentarza: List gończy za Ziobrą. Upadek dawnego szeryfa polskiej polityki?Autor komentarza: KosmitaTreść komentarza: I dlatego takie KOLOSEUM ma sens w Rzeszowie. Pan Ziobro miałyby szansę stanąć na nieudeptanej ziemi i zgodnie z Kodeksem Boziewicza udowodnić swoją niewinność, jako prawdziwy TWARDZIAK. To chyba oczywiste, prawda?Data dodania komentarza: 6.02.2026, 21:06Źródło komentarza: List gończy za Ziobrą. Upadek dawnego szeryfa polskiej polityki?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama