Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Rzeszów. Koniec procesu ws. strzelaniny przy odbiorze wypowiedzianego mieszkania

Podziel się
Oceń

Kary 15 i 13 lat więzienia zażądał w poniedziałek prokurator dla dwóch młodych mężczyzn oskarżonych o usiłowanie zabójstwa obecnie 26-letniej Zuzanny G.-M. Została postrzelona z broni palnej, gdy po wypowiedzeniu im najmu mieszkania wraz z rodzicami przyszła odebrać klucze. Obrona chce uniewinnienia.
Rzeszów. Koniec procesu ws. strzelaniny przy odbiorze wypowiedzianego mieszkania

Źródło: pixabay

W Sądzie Okręgowym w Rzeszowie w poniedziałek zakończyło się postępowanie dowodowe w tej sprawie i sąd wysłuchał mów końcowych stron. Wyrok ma zapaść 16 grudnia.

Oskarżonymi są 26-letni Sebastian S. z powiatu rzeszowskiego i jego rówieśnik Mateusz M., mieszkaniec Tarnobrzega.

Podczas mowy końcowej prokurator Arkadiusz Jarosz podnosił, że oskarżeni przygotowywali się wcześniej do użycia broni i gazu, że było to działanie zaplanowane. Potwierdzać mają to zabezpieczone w materiale dowodowym SMS-y między oskarżonymi, którzy nie chcieli się wyprowadzić z wynajmowanego mieszkania.

Zdaniem oskarżenia była to chęć „odegrania się jednego z oskarżonych – Sebastiana Sz. na pokrzywdzonej za to, że chciała, aby opuścił mieszkanie”.

Prokurator odniósł się też do linii obrony, która utrzymuje, że działanie oskarżonych to obrona konieczna i zauważył, że nie można w tym wypadku mówić o przekroczeniu obrony koniecznej, bo nie było zamachu i obaj oskarżeni byli informowani o konieczności opuszczenia mieszkania i o terminie odbioru kluczy.

Ocenił także, że należy rozdzielić zakres odpowiedzialności karnej Sebastiana Sz. i Mateusza M.

„Uznaję, że oczywiście było to porozumienie, ale głównym prowodyrem, głównym motywatorem (…) tego zdarzenia był Sebastian Sz.” – powiedział i wniósł dla niego o karę 15 lat pozbawienia wolności, a dla Mateusza M. – 13 lat więzienia.

Zastrzegł też, by o warunkowe zwolnienie mogli się ubiegać po upływie – odpowiednio 12 i 10 lat pozbawienia wolności.

Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych, radca prawny Bartosz Opaliński zażądał od oskarżonych po 300 tys. zł częściowego zadośćuczynienia dla Zuzanny G.-M. i po 30 tys. zł od każdego z nich dla jej matki – Małgorzaty G. i ojca – Juliana M.

Z kolei obrońcy wnieśli o uniewinnienie ich klientów. Mec. Andrzej Mucha podnosił, że była to obrona konieczna, a jego klient żył w ciągłym napięciu i stresie z powodu telefonów, wiadomości tekstowych, w których był zobowiązany do opuszczenia mieszkania. Przekonywał, że nie może być mowy o usiłowaniu zabójstwa Zuzanny G.-M. Zacytował SMS-y, w których jego klient Sebastian Sz. miał pisać, że już ma tego dość, czuje się zmęczony i że „zagazuje ją jak przyjdzie” i że „zabije ją jak przyjdzie”.

„Cały czas odnosi się do pani Małgorzaty, nie do Zuzanny” – podkreślił adwokat. I dodał, że w akcie oskarżenia jest wyraźnie stawiana teza, że Sebastian Sz. i Mateusz M. „planowali zabójstwo Zuzanny (…), a te wszystkie wiadomości odnoszą się ewidentnie do pani Małgorzaty G.” – wskazał mec. Mucha.

Przekonywał, że jego klient nawet nie wiedział, że Zuzanna przyjdzie tego dnia pod drzwi mieszkania, „więc nie mógł planować jej zabójstwa” – zwracał uwagę.

Oskarżeni w ostatnim słowie powiedzieli, że jest im przykro z powodu tego co się stało i tak jak obrońcy wnieśli o uniewinnienie.

Chodzi o sprawę z 15 lipca 2022 r. Właścicielka mieszkania w centrum Rzeszowa – przy ul. Siemiradzkiego – Małgorzata G., po wcześniejszym wypowiedzeniu umowy najmu Sebastianowi S., przyszła m.in. ze swoim mężem i córką Zuzanną, aby odebrać od niego mieszkanie i klucze.

Właścicielka wezwała też ślusarza, aby ten otworzył drzwi, gdyby wynajmujący nie opuścili lokalu we wskazanym przez nią terminie.

Jak informowała prokuratura, nikt nie otwierał drzwi mieszkania na wezwanie właścicielki, z wnętrza nie było słychać żadnych dźwięków, nikt nie odpowiadał, więc podjęto decyzję o otwarciu zamka przez ślusarza.

„Gdy ślusarz przystąpił do otwierania zamka, drzwi zostały otwarte od środka, a następnie w tym samym czasie w kierunku osób będących przed mieszkaniem z wnętrza Mateusz M. użył gazu pieprzowego, a Sebastian S. oddał strzał z broni palnej, w wyniku którego postrzelona została stojąca przy drzwiach Zuzanna G.-M.” – relacjonował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie prok. Krzysztof Ciechanowski.

Przybyli na miejsce zdarzenia policjanci zatrzymali obu mężczyzn.

Jak podawał prok. Ciechanowski, przesłuchani w charakterze podejrzanych mężczyźni nie przyznali się do zarzucanych im czynów. Sebastian S. od samego początku korzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień w prokuraturze.

W materiale dowodowym jest nagranie wideo z telefonu pokrzywdzonej Zuzanny G.-M., które potwierdza, że w momencie próby otwarcia przez ślusarza drzwi zostały one otworzone od środka, a następnie bezpośrednio po ich otwarciu stojący za ścianą Mateusz M. użył gazu pieprzowego, a Sebastian S. oddał strzał w kierunku nagrywającej.

Ponadto są także zapisy korespondencji z telefonów komórkowych między oskarżonymi, z których wynika, że planowali oni użycie broni palnej i gazu wobec pokrzywdzonych.

Zdaniem biegłych obaj oskarżeni w momencie popełnienia zarzucanego im przestępstwa byli zdolni do rozpoznania znaczenia swojego czynu i do właściwego pokierowania swoim postępowaniem.

Badania wykazały, że żaden z oskarżonych nie był wówczas pod wpływem środków odurzających ani alkoholu.

Z opinii biegłych dotyczącej stanu pokrzywdzonej Zuzanny wynika, że cierpi ona na zespół stresu pourazowego. „Świadczy to o randze i wadze tego zdarzenia” – zaznaczył prok. Ciechanowski.

Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie oskarżyła obu mężczyzn, że działając wspólnie i w porozumieniu, po uprzednim uzgodnieniu i podziale ról, w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia usiłowali dokonać zabójstwa obecnie 26-letniej Zuzanny G.-M., mieszkanki Rzeszowa, oddając strzał z broni palnej – pistoletu samopowtarzalnego – w kierunku pokrzywdzonej.

Prokuratura podkreśliła, że oskarżeni „zamierzonego celu nie osiągnęli z uwagi na udzieloną pokrzywdzonej niezwłocznie pomoc medyczną”.

W wyniku strzału kobieta odniosła rany postrzałowe prawej ręki i brzucha, co doprowadziło do niewydolności krążeniowo-oddechowej. A to z kolei naraziło ją na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Mateusz M. i Sebastian S. usłyszeli też zarzut rozpylenia gazu pieprzowego wobec obecnie 75-letniego Juliana M., ojca Zuzanny, mieszkańca Rzeszowa, aby zmusić go, by zaniechał otwierania drzwi do mieszkania.

Proces w tej sprawie rozpoczął się w maju 2023 r. Wtedy też Sebastian Sz. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Na sali sądowej odczytano jego słowa z postępowania przed prokuraturą, w których przyznał, że ma pozwolenie na broń. Wcześniej pytany przez sąd o posiadaną broń, przyznał, że ma cztery sztuki.

Mateusz M., również podobnie jak w śledztwie, także i przed sądem nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Podtrzymał swoje wyjaśnienia złożone w toku postępowania.

Mateusz M. i Sebastian S. nie byli dotychczas karani. W związku z tą sprawą od lipca 2022 r. przebywają w aresztach.

Za zarzucane im przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 12 lat, 25 lat pozbawienia wolności albo dożywotniego pozbawienia wolności. 

(PAP)


Napisz komentarz

Komentarze

Jaś 05.12.2024 11:25
A myślałem, że takie akcje to tylko w filmach :o

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Zawsze w takich sytuacjach się zadziwiam. Dlaczego np. takie nazwy jak VW, BMW czy BOSS, nie robią wrażenia na Polakach? Przecież VW to samochód ludowy wymyślony przez Hitlera dla Niemców. BMW to główny dostawca silników lotniczych do Niemieckich samolotów bombardujących polskie miasta i wsie. BOSS to naczelny projektant ubiorów dla armii niemieckiej a także dla SS. Starotestamentowi, jak patrzyli na mundury SS-manów, to byli wręcz urzeczeni pięknem swoich katów. Polacy wręcz uwielbiają te marki i chętnie je eksponują, nie zdejmują emblematów firm ze swych PIERDZIWOZÓW, litrami się PACHNIDŁUJĄ BOSS-em. Dziwne, a tylu Polaków dzięki tym markom poszło do KRAINY WIELKICH ŁOWÓW. Bardzo dziwne. Tak już poza tematem, za chwilę będzie kolejna wspominka o WIKTORII GRUNWALDZKIEJ, ale żaden Polak nie chce pamiętać, jak to polscy wojowie urządzili sobie wycinankę bogu ducha winnych mieszkańców miejscowości Dąbrówno. Motywowali to koniecznością wprawki przed wielką bitwą. Może jednak lepiej każdemu zostawić jego własną historię i zająć się tylko i wyłącznie swoimi sprawami i historiami? Data dodania komentarza: 3.07.2026, 12:35 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: Jurek Treść komentarza: Nie popieram nikogo z obecnej "klasy" politycznej, lub jak to określam "potylicznej". Moje zdanie jest bardzo proste. Integrujmy się, z poszanowaniem znanej historii. Ta Pani wg mnie ewidentnie przesadziła, stąd moje pytanie, hipotetycznie koncert w Kijowie i uczestnik z nadrukiem J*ć*U*A, ewentualnie Hitler się pomylił, nie ten naród wziął. Ciekawe co by się wtedy działo. Uważam że oba narody powinny zwracać uwagę na takie szczegóły, bo nie służy to ani współpracy, ani zrozumieniu. Co sobie rządzący wymyślą to ich, nasi wybrani przez obywateli, ichni przez ich obywateli, czemu się dziwić? Data dodania komentarza: 2.07.2026, 19:16 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: John Treść komentarza: Ludzie padają jak kawki po deszczu. Rozległe zawały serca, udary, zatory, fala nowotworów z roku na rok przybierają te schorzenia na sile. A mija właśnie 5 lat........... Data dodania komentarza: 30.06.2026, 23:36 Źródło komentarza: Tragedia w Przemyślu. Nie wrócił na noc do domu, rodzina dokonała makabrycznego odkrycia Autor komentarza: lózak Treść komentarza: Myj sie w domu a nie w tej sadzawce. Przyjechałeś brudny po robocie ,jaj nie myłeś miesiąc a potem sie dziwisz że woda śmierdzi Data dodania komentarza: 30.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Autor komentarza: Bukanan Treść komentarza: Beznadzieja. Lepiej tam nie jechać. Śmierdzi szczochem, pełno kurzu z pobliskiej drogi, na plaży walają się śmieci. Znajomy z Swilczy opowiadał jak żule tam jeżdżą się myją, sikają i rzygają. Przy parkingu zużyte kondony. No ale co kto woli. Data dodania komentarza: 28.06.2026, 22:37 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Ł Autor komentarza: red Treść komentarza: Wystarczy wejść do artykułu, żeby się przekonać, że autor był na miejscu. Wystarczy mieć odrobine wyobraźni, aby zrozumieć, że gdy masa ludzi wejdzie do wody, to przestanie ona być lazurowa... niestety ktoś tu jest uprzedzony do Pismaka, pozdro dla Dominika Data dodania komentarza: 28.06.2026, 14:40 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama