Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama safran praca, praca sędziszów młp
Reklama nawóz ogrodowy

Adam Dziedzic lider PSL na Podkarpaciu: PiS zastrasza Polaków Buczą. To haniebne

Podziel się
Oceń

- PiS zastrasza Polaków manipulacjami o planie obrony kraju, porównując to wszystko do wydarzeń z Buczy w Ukrainie. To hańba! - mówił podczas piątkowej konferencji Adam Dziedzic lider podkarpackiego Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Adam Dziedzic lider PSL na Podkarpaciu: PiS zastrasza Polaków Buczą. To haniebne

Źródło: fot. Łukasz Kotulak/Halo Rzeszów

Szef ludowców odniósł się w piątek do ujawnionych przez Mariusza Błaszczaka planów obrony Rzeczpospolitej. Minister Obrony Narodowej - Mariusz Błaszczak opublikował fragmenty dokumentu dotyczącego obrony Polski z 2011 roku. Zgodnie z nimi obrona kraju miała być prowadzona na linii Wisły. - Dokumenty dobitnie pokazują, że Lublin, Rzeszów i Łomża mogły być polską Buczą. Prawo i Sprawiedliwość to zmieniło i będzie broniło każdego skrawka Polski - mówił w jednym ze spotów wyborczych Mariusz Błaszczak. 

"To plan przygotowany przez Jarosława Kaczyńskiego!"

Z takim porównaniem, nie zgadza się PSL. Adam Dziedzic podczas spotkania z dziennikarzami, nazwał tę publikację "rzeczą haniebną". - W kampanii wyborczej wykorzystuje się najniższe instynkty. Straszy się ludzi, pokazując m.in. na przykładzie ukraińskiej Buczy (miasto pod Kijowem, gdzie Rosjanie dokonali masakry w pierwszych dniach wojny, zabijając cywilów - przyp. redakcja), że Lublin czy Rzeszów mogły być tak samo potraktowane przez wojska rosyjskie - mówił. Lider rzeszowskiej Trzeciej Drogi zauważył, że "plan obrony kraju jest dokumentem przygotowywanym przez lata". - Pragniemy podkreślić jako PSL, że minister Błaszczak nie sprawdził, jak był przygotowany ten plan obrony. To dokument przygotowany w konsekwencji strategii bezpieczeństwa narodowego przez Jarosława Kaczyńskiego dla prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Na podstawie tej strategii prezydent Lech Kaczyński wydał później  w 2009 r. polityczno-strategiczną dyrektywę planu użycia sił zbrojnych - mówił Adam Dziedzic, zarzucając Mariuszowi Błaszczakowi manipulacje i "wyimkowe jego ukazanie opinii publicznej". - To jeden z pięciu wariantów - podkreślał szef ludowców.  - Panie ministrze Błaszczak! To haniebne, że straszy pan m.in. rzeszowian wydarzeniami z Buczy! - grzmiał lider Trzeciej Drogi. 

Adam Dziedzic nie zostawił suchej nitki na ministrze obrony narodowej, który odtajnił strategiczne dokumenty, tylko na pożytek kampanii wyborczej Prawa i Sprawiedliwości. - Te dokumenty przez kilkadziesiąt lat nie powinny ujrzeć światła dziennego - zauważył. - To nie tylko utrata zaufania Polski, ale naruszanie na szwank naszych sojuszników - dodawał. Szef podkarpackiego PSL wskazywał, że tak ważne dokumenty dało się odtajnić, a wciąż nie opublikowano np. listy firm pośredniczących w sprowadzaniu ukraińskiego zboża do Polski. 

Dramat polskiego rolnika

Będąc już przy zbożu, Adam Dziedzic był pytany przez dziennikarzy o wniosek Ukrainy do Światowej Organizacji Handlu, w przedmiocie zablokowania importu tamtejszego zboża do Polski. - PSL już dawno przekazywało ministerstwu rolnictwa i komisarzowi ds. rolnictwa w Unii Europejskiej Januszowi Wojciechowskiemu co można zrobić, żeby nie dopuścić to takiej sytuacji, jaka jest teraz - mówił szef podkarpackiego PSL, dodając, że "rynek rolnictwa w Polsce został rozbity", a sami gospodarujący ziemią ponoszą straty przy produkcji zbóż, czy owoców. - Wojna w Ukrainie kiedyś się skończy. I co będzie dalej? Jak zabezpieczymy polskie rolnictwo? - pytał retorycznie Adam Dziedzic. Rozwiązaniem problemu importu ukraińskiego zboża według PSL jest przywrócenie systemu kaucyjnego i rzetelna kontrola.  - Zboże, które miało przez nasz kraj tylko przejechać, okazało się, że w Polsce zostało. Nawet nie wiadomo dokładnie ile. Co gorsza, na każde sto próbek pobranego ukraińskiego zboża kilka-kilkanaście nie spełnia norm jakościowych - zauważył prezes podkarpackiego PSL. - Za to odpowiada i premier i minister rolnictwa - dodawał. 

Na koniec konferencji prasowej lider Trzeciej Drogi w Rzeszowie wyraził swój niepokój wobec sytuacji sprzedawców, handlujących na Placu Balcerowicza. Ten wkrótce może trafić w ręce dewelopera, a sama przyszłość targowiska jest niepewna. 

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JurekTreść komentarza: W drugą stronę z zagryzaniem też to działa?Data dodania komentarza: 10.03.2026, 21:03Źródło komentarza: KPH apeluje: Bądź zmianą w swojej okolicy! Rusza program dla tęczowych rodzin  z małych miejscowościAutor komentarza: JurekTreść komentarza: Jeżeli ten zrzut ekranu jest prawdziwy, to nie ma co się dziwić. Nawet nazw miejsowości, powiatów, litery i, albo użycia słowa "łącznie" nie umieją napisać poprawnie. Kompletnie mnie nie obchodzi bitwa na "głosy" w żadnej polityce, ale drodzy pracownicy polityków - miejcie litość dla czystości języka.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 19:30Źródło komentarza: Kontrowersje: Mały Przeworsk, wielki Kowal. Jak jeden powiat zaważył na wynikach wyborów w KO na PodkarpaciuAutor komentarza: BolekTreść komentarza: Przecież wiadomo dlaczego tyle głosów było Przeworska, i kto pochodzi z przeworska mr kk, który bardzo dobrze zna mr pk i go popiera, zresztą bardzo czesto sie spotykają, demokracja :D buhahahhaData dodania komentarza: 9.03.2026, 21:58Źródło komentarza: Kontrowersje: Mały Przeworsk, wielki Kowal. Jak jeden powiat zaważył na wynikach wyborów w KO na PodkarpaciuAutor komentarza: kaczka dziwaczkaTreść komentarza: I tak trzymać!Data dodania komentarza: 7.03.2026, 13:15Źródło komentarza: Szok pod pomnikiem. Lata wstydu i nareszcie posprzątane – kto tym razem ruszył się do roboty? [ZDJĘCIA]Autor komentarza: anonimTreść komentarza: PomiłujData dodania komentarza: 4.03.2026, 18:36Źródło komentarza: Polityczna sensacja! Prezydent z Podkarpacia premierem Polski?Autor komentarza: KosmitaTreść komentarza: Pewnego razu, siedziawszy na ławeczce byłem świadkiem następującej scenki. Zapatrzony w otaczającą zieleń drzew i krzewów, nagle zobaczyłem ganiające się jak zwariowane FUTRZAKI. Z razu nie spostrzegłem dziwności tej sytuacji, ale gdy ten większy dopadł tego mniejszego, to się okazało, że to CHAUCHAUNIK dobrał się do MIAUCZACZKI. Nawet specjalnie JEJ nie tarmosił, jeno przylgnął do NIEJ od tyłu, tak, że MU od razu zadek zaczął się rytmicznie ruszać do przodku i w tył. MIAUCZANKA takim obrotem sprawy też chyba była zdziwiona, ale nie protestowała, jeno ŚLIPKA tylko wybałuszała. Po niedługim czasie CHAUCHAUNIK sprawę zakończył i jak gdyby nic, liznął JĄ miedzy uszkami a następnie się oddalił. MIUCZANKA niepewna, co może JĄ jeszcze spotkać, rozejrzała się i na przykucniętych łapkach wycofała się do pobliskich krzaczków. I co powiecie Szanowne Rzeszowiaki na taką sytuację? Czy te FUTRZAKI, to też są dewianci? Jaka jest Państwa opinia? Uważam, że z NATURĄ nie należy walczyć. Spójrzcie do koła jak LUDZIAKI, czyli Wy wszyscy, próbujecie walczyć z NATURĄ i do jakich opłakanych efektów doprowadzacie. Na przykładzie CHAUCHAKA i MIAUCZANKI, nie przyglądałem się aż tak szczegółowo a może MIAUCZAKA, chciałem pokazać, że tzw. DNA poszukuje nowego SKOJARZENIA a efektem może powstać coś zupełnie nowego, pięknego, kolorowego. Weźcie Państwo takie ślimaczki, mogą ONE JEDEN z DRUGIM lub z DRUGĄ, ale także SAM ze SOBĄ i mieć dużo Potomstwa. Czy to nie jest PIĘKNE? Chcecie NATURĘ poprawiać, po co?Data dodania komentarza: 4.03.2026, 17:25Źródło komentarza: KPH apeluje: Bądź zmianą w swojej okolicy! Rusza program dla tęczowych rodzin  z małych miejscowości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama